Sedewakantyzm
w orzeczeniach Magisterim Kościoła
Papież Paweł IV (†1559), orzeka warunki - sede vacante - utracenia tronu papieskiego oraz nieważnego zajmowania tronu papieskiego w (†1559), Bulla Cum ex apostolatus z 15 II 1559
Papież
Paweł IV (†1559), Bulla Cum ex apostolatus z 15 II 1559
„Dodajemy również, że gdyby kiedykolwiek się okazało, że jakiś biskup, (a nawet pełniący obowiązki arcybiskupa, patriarchy, albo prymasa), czy też kardynał Świętego Kościoła Rzymskiego, albo (jak to zostało wyżej wspomniane) legat, czy też papież rzymski przed dokonaniem jego wyboru do godności kardynała, albo przed wyniesieniem go do godności papieskiej odpadł od wiary katolickiej, albo popadł w jakąkolwiek herezję: wówczas wybór albo wyniesienie tej osoby, nawet dokonane w zgodzie i jednomyślnie przez wszystkich kardynałów będzie żadne, nieważne i próżne… Prócz tego wszystkie razem i każda z osobna z osób wyniesionych i awansowanych w taki sposób do swych godności, mocą samego faktu, bez żadnego dokonanego w tej kwestii ogłoszenia będą pozbawione wszelkich godności, miejsc, zaszczytów, tytułów, władzy, urzędów i mocy”. Papież Paweł IV (†1559), Bulla Cum ex apostolatus z 15 II 1559
Pełna treść:
https://anamnesiacatholica.blogspot.com/2019/12/papiez-pawe-iv-niewazny-wybor-papieza.html
Św. Robert Bellarmin (†1621)
Święty i Doktor Kościoła
„Papież, będący jawnym heretykiem automatycznie (per se) przestaje być papieżem i głową Kościoła, jako że natychmiast przestaje być chrześcijaninem (katolikiem) oraz członkiem Kościoła. Z tego powodu może on być sądzony i ukarany przez Kościół. Jest to zgodne z nauką wszystkich Ojców [Kościoła], którzy nauczali, że jawni heretycy natychmiast tracą wszelką jurysdykcję”. św. Robert Bellarmin (†1621), Doktor Kościoła, De Romano Pontifice. II, 30
św. Franciszek Salezy, Doktor Kościoła (†1622)
„Otóż kiedy Papież jawnie jest heretykiem, ipso facto traci swą godność i wyklucza się z Kościoła…”.
w. Antonin (†1459)
„W przypadku gdyby Papież stał się heretykiem, to – przez sam ten fakt i bez żadnego innego orzeczenia – odłączyłby się od Kościoła. Głowa oddzielona od ciała nie może – tak długo jak pozostaje oddzielona – być głową tego samego ciała, od którego została odcięta”.
Papież Innocenty III (†1226)
„"Papież nie powinien chlubić się ze swej władzy, ani nie powinien nieroztropnie szczycić się swoimi zaszczytami i wysoką pozycją, ponieważ im mniejszy jest jego osąd w oczach ludzi, tym większa jest jego ocena w oczach Boga. Tym bardziej nie powinien chlubić się rzymski Papież, ponieważ może być osądzony przez ludzi, a raczej, może być ukazane, że już został osądzony, jeżeli na przykład popadnie w herezję; gdyż ten, kto nie wierzy już został osądzony. W takim wypadku powinno się o nim powiedzieć: «Jeśli sól utraci swój smak, jaki z niej będzie pożytek jak tylko by została wyrzucona i podeptana przez ludzi»".
Thomas Cajetan († 1534) papieski legat
Główny oponent M.Lutra
De Comparatione Auctoritatis Papae et Concilii, Kajetan OP
– "...w drodze wyjątku i w sposób zastępczy, ta
moc (tzn. wyboru papieża), przypada na Kościół i Sobór, czy to z powodu braku
kardynałów-elektorów, czy dlatego, że istnieje odnośnie nich wątpliwość, bądź
sam wybór jest niepewny, jak to miało miejsce w czasie Schizmy
[Zachodniej]".
Msgr. Charles Journet
kardynał, światowej sławy teolog, profesor
(† 1975)
(† 1975)
abp Marcel Lefebvre
"Ten
soborowy kościół jest kościołem schizmatyckim, ponieważ zrywa z katolickim
Kościołem, jaki zawsze istniał. Ma swoje nowe dogmaty, swoje nowe kapłaństwo,
swoje nowe instytucje, swoją nową liturgię, wszystko to, co zostało już przez
Kościół potępione w niejednym dokumencie, oficjalnym i definitywnym...
Kościół, który
zatwierdza takie błędy jest jednocześnie schizmatycki i heretycki. Ten soborowy
kościół jest zatem niekatolicki" (44)
"Herezja, schizma, ekskomunika ipso facto, nieważność wyboru są wieloma z powodów, dla których papież mógł faktycznie nigdy nie być papieżem lub mógłby już nim nie być. W przypadku zaistnienia takiej, oczywiście bardzo wyjątkowej sytuacji, Kościół znalazłby się w sytuacji podobnej do tej, która ma miejsce po śmierci papieża". (Le Figaro, 4 sierpnia 1976).
"...czyż te ostatnie postępki papieża i biskupów dokonane wspólnie z protestantami, animistami i żydami nie są czynnym uczestnictwem w niekatolickim kulcie jak to objaśnia kanonista Naz w kanonie 1258 § 1? W tym przypadku nie mogę sobie wyobrazić jak jest możliwe by twierdzić, że papież nie jest podejrzany o herezję, a jeśli będzie kontynuował takie postępowanie, że nie jest heretykiem, publicznym heretykiem. Takie jest nauczanie Kościoła". (Wypowiedzi z 30 marca i 18 kwietnia 1986 roku, opublikowane w The Angelus, lipiec 1986).
"Wydaje się niepojętym, aby następca Piotra mógł w jakiś sposób zawieść w przekazywaniu Prawdy, którą musi przekazywać, ponieważ nie może on – nie znikając niejako z listy sukcesorów Piotra – nie przekazywać tego, co papieże zawsze przekazywali". (Kazanie, Ecône, 18 września 1977).
"Gdyby się zdarzyło, że papież nie byłby już sługą prawdy, to nie byłby już papieżem". (Kazanie wygłoszone w obecności około 12000 osób w Lille, 29 sierpnia 1976 roku).
"Choć jesteśmy pewni, że wiara, której Kościół nauczał przez 20 stuleci nie może zawierać błędu, to o wiele dalej nam od absolutnej pewności, że papież jest prawdziwym papieżem". (Le Figaro, 4 sierpnia 1976).
"Możliwe, że możemy być zmuszeni do stwierdzenia, że ten papież nie jest papieżem. Przez dwadzieścia lat wraz z Msgr. de Castro Mayerem preferowaliśmy wyczekiwanie... Myślę, że czekamy na słynne spotkanie w Asyżu, jeśli Bóg do niego dopuści". (Wypowiedzi z 30 marca i 18 kwietnia 1986 roku, opublikowane w The Angelus, lipiec 1986).
"Nie wiem czy nadszedł czas by powiedzieć, że papież jest heretykiem (...) Być może po tym słynnym spotkaniu w Asyżu, być może będziemy musieli stwierdzić, że papież jest heretykiem, jest apostatą. Teraz nie chcę jeszcze powiedzieć tego formalnie i uroczyście, ale na pierwszy rzut oka wydaje się, iż jest niemożliwością by papież był formalnie i publicznie heretykiem. (...) Tak więc jest możliwe, że możemy zostać zmuszeni do stwierdzenia, że ten papież nie jest papieżem". (Wypowiedzi z 30 marca i 18 kwietnia 1986 roku, opublikowane w The Angelus, lipiec 1986)..
"Dlatego
też błagam Waszą Eminencję... o uczynienie wszystkiego, co jest w Waszej mocy,
aby dać nam Papieża, prawdziwego Papieża, następcę Piotra, zgodnego ze swymi
poprzednikami, niewzruszonego i czujnego strażnika depozytu wiary...
osiemdziesięcioletni kardynałowie mają pełne prawo do obecności na konklawe a
narzucona im nieobecność z konieczności
spowoduje pojawienie się kwestii ważności wyboru". (List do
anonimowego kardynała, 8 sierpnia 1978).
2. "To
niemożliwe, aby Rzym w nieskończoność pozostawał poza Tradycją. To
niemożliwe... Na tę chwilę pozostają oni w rozbracie ze swoimi poprzednikami.
To jest niemożliwe. Oni nie są już w Kościele katolickim". (Spotkanie
rekolekcyjne, 4 września 1987, Ecône).
"...od początku
pontyfikatu Pawła VI sumienie i wiara wszystkich katolików stoi w obliczu
poważnego problemu: jak papież będący prawdziwym następcą Piotra, któremu
została obiecana pomoc Ducha Świętego może przewodniczyć najbardziej radykalnej
i dalekosiężnej destrukcji Kościoła jaką kiedykolwiek znano, w tak krótkim
czasie, przekraczającej wszystko co jakikolwiek herezjarcha kiedykolwiek zdołał
osiągnąć? To pytanie musi pewnego dnia
doczekać się odpowiedzi...". (Le Figaro, 4 sierpnia 1976).
"Obecnie niektórzy kapłani (nawet niektórzy kapłani w Bractwie) mówią, że my katolicy nie musimy się martwić tym, co się dzieje w Watykanie; mamy prawdziwe sakramenty, prawdziwą Mszę, prawdziwą doktrynę, czemu więc przejmować się tym czy papież jest heretykiem albo oszustem lub kimkolwiek innym; dla nas jest to bez znaczenia. Uważam jednak, że to nie prawda. Jeśli którykolwiek człowiek jest ważny w Kościele, to jest nim papież". (Wypowiedzi z 30 marca i 18 kwietnia 1986 roku, opublikowane w The Angelus, lipiec 1986).
"Uważamy za
nieważne... wszystkie posoborowe reformy i wszystkie działania Rzymu dokonane
podczas tej niegodziwości". (Wspólna Deklaracja z biskupem de Castro
Mayerem wydana po Asyżu, 2 grudnia 1986).
"To nie
my jesteśmy w schizmie, lecz Soborowy Kościół". (Kazanie wygłoszone w
obecności około 12000 osób w Lille, 29 sierpnia 1976 roku – te słowa widnieją w
oryginalnej nie poprawionej wersji kazania jaką odnotowano i zrelacjonowano w
prasie).
"Rzym stracił
Wiarę, moi drodzy przyjaciele. Rzym jest w apostazji. To nie są słowa rzucane
na wiatr. Taka jest prawda. Rzym jest w apostazji... Oni odeszli od Kościoła...
To jest pewne, pewne, pewne". (Spotkanie rekolekcyjne, 4 września 1987,
Ecône).
Jan Paweł II
"szerzy obecnie nieustannie zasady fałszywej religii, której skutkiem jest
powszechna apostazja". (Przedmowa do L'Osservatore Romano 1990
Giulio Tama, napisana przez arcybiskupa zaledwie trzy tygodnie przed jego
śmiercią).
"Sobór
ten przedstawia – naszym zdaniem i zdaniem rzymskich władz – nowy Kościół,
który oni nazywają Kościołem Soborowym". (Le Figaro, 4 sierpnia
1976).
2. "Kościół,
który zatwierdza takie błędy jest zarówno schizmatycki jak i heretycki. Ten
soborowy Kościół nie jest zatem katolicki". (29 lipca 1976, Refleksje w
związku z suspensą a divinis).
"W jakimkolwiek
stopniu papież, biskupi, księża lub wierni przynależą do tego nowego Kościoła,
to oddzielają się sami od Kościoła katolickiego". (29 lipca 1976, Refleksje
w związku z suspensą a divinis).
2. "Bycie publicznie
kojarzonym z sankcją [ekskomuniki]
będzie znakiem zaszczytu i ortodoksji w oczach wiernych, którzy mają bezwzględne prawo wiedzieć, że
kapłani, do których się zwracają nie pozostają w łączności z fałszywym
Kościołem...". (List otwarty do kardynała Gantin, 6 lipca 1988,
podpisany przez 24 przełożonych FSSPX, niewątpliwie za aprobatą arcybiskupa
Lefebvre'a).
"Tak
więc jesteśmy [mamy być] ekskomunikowani przez modernistów, przez ludzi którzy
zostali potępieni przez poprzednich papieży. Cóż zatem może to w rzeczywistości
oznaczać? Jesteśmy potępieni przez ludzi, którzy sami zostali
potępieni...". (Konferencja prasowa, Ecône, 15 czerwca 1988).
2. Oświadczenie po
dokonaniu konsekracji (lato 1988), szkoła FSSPX w Bitsche, Alzacja-Lotaryngia:
"arcybiskup stwierdził – posuwając się nawet dalej niż podczas konferencji
prasowej z 15 czerwca – że ci, którzy go ekskomunikowali już od dawna sami podlegają
ekskomunice". (Streszczenie w biuletynie News and Views wydawanym
przez Stowarzyszenie Kontrreformacji, święto Matki Boskiej Gromnicznej 1996).
3. "Stolica
Piotrowa i stanowiska władzy w Rzymie są zajmowane przez antychrystów,
zniszczenie Królestwa Naszego Pana dokonywane jest błyskawicznie nawet wewnątrz
Jego Mistycznego Ciała tu na ziemi (...) To właśnie sprowadziło na nas
prześladowania ze strony Rzymu antychrystów". (List do przyszłych
biskupów, 29 sierpnia 1987).
2. "...nie
należymy do tej religii. Nie przyjmujemy tej nowej religii. Należymy do starej
religii, religii katolickiej, nie do tej uniwersalnej
religii jak się ją dzisiaj nazywa. To nie jest już religia katolicka...".
(Kazanie, 29 czerwca 1976).
3. "Powinienem
być bardzo szczęśliwy z powodu wyłączenia z tego Soborowego Kościoła... To
Kościół, którego nie uznaję. Należę do Kościoła katolickiego". (Wywiad z
30 lipca 1976, opublikowany w Minute, nr 747).
4. "Nigdy
nie chcieliśmy należeć do tego systemu, który sam siebie nazywa Soborowym
Kościołem. Bycie ekskomunikowanym dekretem waszej eminencji... byłoby niezbitym
dowodem, że do niego [do tego kościoła] nie należymy. O nic innego nie prosimy
jak o ogłoszenie nas ex communione... wykluczonymi z bezbożnej wspólnoty
niewiernych". (List otwarty do kardynała Gantin, 6 lipca 1988, podpisany
przez 24 czołowych kapłanów FSSPX, niewątpliwie za aprobatą arcybiskupa
Lefebvre'a).
he Relations of the Church to Society (1882), ks. Edmund J. O'Reilly SJ
– "Przede wszystkim,
przez cały okres od śmierci Grzegorza XI w 1378 roku, był Papież – oczywiście,
z wyjątkiem interwałów czasu między zgonami i elekcjami odbywanymi dla
zapełnienia wakatów przez te zgony spowodowanych. Powtarzam – w każdym wybranym
momencie był Papież, prawdziwie obdarzony godnością Wikariusza Chrystusa i
Głowy Kościoła, bez względu na to jakie opinie odnośnie jego autentyczności
mogły istnieć wśród wielu; i to nie z tej przyczyny, jakoby interregnum
trwające przez cały ten okres miało być niemożliwe lub niezgodne z obietnicami
Chrystusa, ponieważ w żaden sposób nie jest to oczywiste, lecz dlatego, że
niezbitym faktem było to, iż takiego bezkrólewia nie było".
The Defense of the Catholic Church (1927), ks. Francis X. Doyle SJ
– "Kościół jest widzialną społecznością
posiadającą widzialnego Władcę. Jeżeli istniałaby jakakolwiek wątpliwość, kto
jest tym widzialnym Władcą, oznaczałoby to, że nie jest on widzialny, a zatem,
tam gdzie istnieje jakakolwiek wątpliwość czy dana osoba została legalnie
wybrana na Papieża, to ta wątpliwość musi być usunięta zanim będzie on mógł się
stać widzialną głową Kościoła Chrystusowego. Święty Robert Bellarmin SJ,
stwierdza: «Wątpliwego Papieża nie można uważać za Papieża»; a Franciszek
Suarez SJ, mówi: «Podczas soboru w Konstancji było trzech ludzi przypisujących
sobie miano Papieża... Skutkiem tego, mogła zaistnieć sytuacja, że żaden z nich
nie był prawdziwym Papieżem i w takim razie, nie było w ogóle żadnego
Papieża...»".
Prawo Kanoniczne koscioła katolickiego orzeka o warunkach sede vacante
Prawo Kanoniczne (1943), Wernz-Vidal
– "Na skutek uporczywej
i otwarcie rozgłaszanej herezji, rzymski Papież, jeśliby popadł w herezję,
przez sam ten fakt (ipso facto) jest uważany za pozbawionego władzy
jurysdykcji i to już przed wszelkim deklaratywnym wyrokiem wydanym przez
Kościół... Papież, któryby popadł w publiczną herezję ipso facto
przestałby być członkiem Kościoła; i dlatego, przestałby być również głową
Kościoła".
Introductio in Codicem (1946),
Udalricus Beste
– "Niemała liczba
kanonistów uczy, że prócz śmierci i abdykacji, papieska godność może również
zostać utracona przez popadnięcie w pewien stan choroby umysłowej, który
prawnie równoważny jest śmierci, jak również wskutek jawnej i uporczywej
herezji. W tym ostatnim przypadku, papież automatycznie utraciłby swą władzę i
to rzeczywiście bez ogłaszania żadnego wyroku, ponieważ pierwsza Stolica (tj.,
Stolica Piotrowa) przez nikogo nie jest sądzona... Powód tego jest taki, iż
papież popadając w herezję przestaje być członkiem Kościoła. Ten, kto nie jest
członkiem społeczności, nie może być, rzecz jasna, jej głową".
– "Zgodnie przynajmniej
z bardziej rozpowszechnionym nauczaniem rzymski Papież jako prywatny nauczyciel
może popaść w jawną herezję. Wtedy to, bez żadnego deklaratywnego wyroku (jako
że najwyższa Stolica nie jest sądzona przez nikogo), automatycznie (ipso
facto) utraciłby tę władzę, której ten, kto nie jest już członkiem Kościoła
nie jest zdolny posiadać".
Institutiones Theologiae Fundamentalis (1929), ks. A. Dorsch
– "Kościół jest zatem
społecznością, która z natury rzeczy jest monarchiczna. Lecz nie stanowi to
przeszkody by Kościół – przez krótki czas po śmierci papieża, lub nawet przez
wiele lat – pozostawał pozbawionym swej głowy (vel etiam per plures annos
capite suo destituta manet)".
„Heretycy i schizmatycy są wyłączeni z piastowania urzędu papieskiego na mocy samego Boskiego prawa…
muszą być bezwzględnie uważani za wykluczonych od zasiadania na tronie
Stolicy Apostolskiej, która jest nieomylnym nauczycielem prawdy wiary i
centrum kościelnej jedności.” Maroto, Institutiones Iuris Canonici 2, 784
„Nominacja na Urząd Prymatu. 1. Co jest wymagane przez Boskie
prawo dla tej nominacji… wymagane dla ważności jest również, aby osoba
wybrana była członkiem Kościoła; i dlatego, wykluczeni są heretycy i apostaci (przynajmniej publiczni).” Coronata, Institutiones Iuris Canonici (Rzym, Marietti, 1950) 1: 312
„Jeżeli rzeczywiście zdarzyłaby się taka sytuacja, to on [rzymski
Papież] z mocy prawa Boskiego, odpadłby z urzędu i to bez żadnego wyroku
– doprawdy, nawet bez deklaratywnej sentencji. Ten, kto otwarcie głosi
herezję sam się stawia poza Kościołem i jest niepodobieństwem, by
Chrystus mógł zachować Prymat Swego Kościoła w kimś tak niegodnym.
Dlatego też, gdyby rzymski Papież głosił herezję, to jeszcze przed
jakimkolwiek potępiającym wyrokiem (który zresztą byłby niemożliwy)
utraciłby swoją władzę”. Coronata, Institutiones Iuris Canonici (Rzym, Marietti, 1950) 1: 316
„Wszyscy, przed którymi na mocy Boskiego prawa lub unieważniającego
prawa kościelnego nie stoją przeszkody, spełniają warunki niezbędne [do
wyboru na papieża]. Dlatego, mężczyzna, który posiada zdolność używania
rozumu wystarczającą by przyjąć wybór i sprawować jurysdykcję i który
jest rzeczywistym członkiem Kościoła może być ważnie wybrany, nawet
jeśli jest tylko człowiekiem świeckim. Wykluczeni jako niezdolni do ważnego wyboru, są jednakże: wszystkie kobiety, dzieci, które jeszcze nie doszły do wieku dojrzałości, dotknięci nieuleczalną choroba umysłową, heretycy i schizmatycy.” Wernz-Vidal, Ius Canonicum t. II, s. 415
„Gdyby poprzez notoryczną i otwarcie okazywaną herezję papież miał stać się heretykiem, przez sam ten fakt (ipso facto) uważa się go za pozbawionego całej władzy prawodawczej (jurysdykcji), nawet przed wydaniem przez Kościół deklaracji [o utracie urzędu] (…) papież popadając w herezję przestaje być ipso facto członkiem Kościoła, a co za tym idzie przestaje też być Jego głową”. Wernz-Vidal, Ius Canonicum, t. II: De Personis, s. 453
„Gdyby duchowny dopuścił się jawnej herezji, traci tym samym, przez milczące zrzeczenie się i bez dalszej deklaracji, wszystkie swe urzędy kościelne (kan. 188 n. 4).” x. Franciszek Bączkowicz CM, Prawo Kanoniczne.Podręcznik Dla Duchowieństwa, t. I, s. 161
„Niemała liczba kanonistów uczy, że prócz śmierci i abdykacji, papieska
godność może również zostać utracona przez popadnięcie w pewien stan
choroby umysłowej, który prawnie równoważny jest śmierci, jak również
wskutek jawnej i uporczywej herezji. W tym ostatnim przypadku, papież
automatycznie utraciłby swą władzę i to rzeczywiście bez ogłaszania
żadnego wyroku, ponieważ pierwsza Stolica (tj., Stolica Piotrowa) przez
nikogo nie jest sądzona… Powód tego jest taki, iż papież popadając w
herezję przestaje być członkiem Kościoła. Ten, kto nie jest członkiem
społeczności, nie może być, rzecz jasna, jej głową”. Udalricus Beste, Introductio in Codicem (1946)
„Zgodnie przynajmniej z bardziej rozpowszechnionym nauczaniem rzymski
Papież jako prywatny nauczyciel może popaść w jawną herezję. Wtedy to,
bez żadnego deklaratywnego wyroku (jako że najwyższa Stolica nie jest
sądzona przez nikogo), automatycznie (ipso facto) utraciłby tę władzę, której ten, kto nie jest już członkiem Kościoła nie jest zdolny posiadać”. A. Vermeersch, Epitome Juris Canonici (1949)
„Obowiązujące obecnie prawo dotyczące wyboru rzymskiego Papieża sprowadza się do następujących punktów: […] Wykluczone jako niezdolne do ważnego wyboru są następujące osoby: kobiety, dzieci przed osiągnięciem wieku rozeznania rozumowego, obłąkani, nieochrzczeni, heretycy i schizmatycy…”. C. Baldii, Institutiones Iuris Canonici (1921)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz